|
KABANOS, Weed, Tlen 05.12.2004 - Warszawa, Pub 99 Fatum Kabanosa graj±cego w Warszawie nie zawiodło. To był nasz drugi koncert w stolycy i po raz drugi mieli¶my nagło¶nienie o dupę potłuc (za pierwszym razem grali¶my w Proximie, i o ile próbę mieli¶my jedwabist± o tyle na koncercie... mizeria z cebul±). Koncert był szczególny, bo zaplanowali¶my niespodziewajkę dla naszego gitarzysty-solenizanta Lecha, który niedawno obchodził swoje urodzinki. Wszystko ładnie sobie obmy¶leli¶my. Chcieli¶my wci±gn±ć Lecha w bagno typu "mamy cię". Podczas kawałka Masturbazzione każdy miał grać co innego, i udawać, że nie wie co to za utwór "A my to w ogóle grali¶my Lech na próbie? A co to za kawałek? A jak idzie do niego rytm?". Rozpoczynali¶my Masturbazzione dwa razy, Lecha nie dało się wyprowadzić z równowagi :-) Za trzecim razem od¶piewali¶my chórem STO LAT, i wprowadzili¶my na scenę hostessę Markę z ciasteczkiem i zapalon± ¶wieczk±. Wręczyli¶my Lechowi prezent od Kabanosa - płyn do spryskiwaczy, z którego o dziwo Lech bardzo się ucieszył :-) Mieli¶my mu kupić łopatę, ale w Auchan już nie było... Poza tym - typowy Kabanos... parę razy się walnęli¶my, Lodzi nie stroiła gitara (bo w sumie nie sztuka, grać na nastrojonej), no ładnie publika za¶piewała z nami Czerwon± Musztardę z czego jeste¶my chyba najbardziej zadowoleni... no i jak zwykle domagali¶cie się Biednego Misia... może na następnym koncercie :-) Tracklista: Kibel Cukiereczek Koza Motyla noga Mariana Tr±bka Klapek Masturbazzione Czerwona musztarda Ja i moja żona BIS: Zabawka |